Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciało. Pokaż wszystkie posty
Lirene Żel + oliwka z bawełny pod prysznic

Lirene Żel + oliwka z bawełny pod prysznic


Od producenta:
Żel + oliwka z bawełny z serii Body Olive, dzięki wyjątkowej formule, bogatej w specjalnie dobrane składniki aktywne, nawilża oraz poprawia kondycję skóry, chroniąc ją przed wysuszeniem. Niezwykle kuszący zapach produktu otula ciało i wprawia we wspaniały nastrój. Optymalnie nawilżona skóra zachwyca swoim zdrowym wyglądem, prawidłowo funkcjonuje oraz lepiej się regeneruje. Olejek z bawełny - wzmacnia barierę ochronną naskórka, zapobiega utracie wody i chroni skórę przed wysuszeniem.

Żel + oliwka z bawełny pod prysznic:
  • delikatnie pielęgnuje i regeneruje
  • nadaje skórze gładkość i aksamitną miękkość
  • zapewnia długotrwałe uczucie komfortu
  • przywraca skórze witalność i dobrą kondycję 

Moja opinia:
Nie przepadam specjalnie za marką Lirene. Uważam, że jest to firma, która zbyt mocno opiera się na działaniach marketingowych mających na celu wepchnięcie klientowi kiepskiego produktu w kolorowym, przykuwającym spojrzenie opakowaniu w towarzystwie marketingowego bełkotu. Większość pomysłów i „innowacji” tej marki wzbudza we mnie śmiech i politowanie, widzę że jest to czysty marketing i nic poza tym. A ja wobec marketingu jestem nastawiona wyjątkowo agresywnie.

Zdarza się jednak, że jakiś kosmetyk Lirene trafi do mojej łazienki. Żel pod prysznic z oliwką z bawełny Luby zakupił dla siebie ale kiedy tylko go powąchałam, wiedziałam już że i ja będę z niego korzystać. Zapach jest piękny – delikatny, świeży, kojarzy mi się z czystością i jest na tyle uniwersalny, że może przypaść do gustu zarówno kobietom jak i mężczyznom.

Żel świetnie się pieni i wcale nie trzeba używać go dużo, by umyć całe ciało. Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że nie wysusza nadmiernie skóry i nawet jeśli nie posmaruję się po prysznicu balsamem, nie będę odczuwać dyskomfortu w postaci ściągniętej i swędzącej skóry.

Jest to bodaj jedyny produkt Lirene, który chętnie kupuję i z przyjemnością używam. Polecam wypróbować, w serii Body Olive oprócz wersji oliwka z bawełny są jeszcze dwa inne warianty zapachowe: oliwka z ryżu i oliwka z mango.

Opakowanie: plastikowa butelka 250ml

Cena: ok. 8,00zł

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocoamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, PEG-18 Glyceryl Oleate/Cocoate, Paraffinum Liquidum, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Methylchloroisothiazlinone, Methylsothiazolinone, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Benzyl Alcohol, Citronellol.

Płyn do higieny intymej Flora Natura - nie miałam lepszego!

Płyn do higieny intymej Flora Natura - nie miałam lepszego!


Opis producenta:
Delikatnie myje okolice intymne, zachowując ich naturalne pH.
Zawiera 100% czyste olejki eteryczne z drzewa herbacianego, lawendy, mięty i tymianku, które pozostawiają przyjemny, świeży zapach. Zalecany dla utrzymania prawidłowej higieny osobistej. Pomaga przywrócić prawidłową równowagę flory bakteryjnej.
Testowany dermatologicznie.

Moja opinia:
Już na wstępie mogę powiedzieć, że jest to najlepszy płyn do higieny intymnej jaki kiedykolwiek dane mi było używać i pobił na głowę wszystkich moich dotychczasowych faworytów.

Płyn ma średnio gęstą konsystencję, jest bezbarwny i ma piękny, delikatny ziołowy zapach. Bardzo dobrze się pieni, jest delikatny dla skóry, nie podrażnia, nie wywołuje żadnego pieczenia czy szczypania nawet w przypadku, gdy okolice intymne są mocno podrażnione.

Najcudowniejszą cechą tego płynu są jednak jego właściwości odświeżające – chyba pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się odczuwać podczas mycia taką przyjemną ‘mroźną’ świeżość. Efekt ten odczuwalny jest przez pierwszych kilkanaście myć, z czasem zanika (skóra najprawdopodobniej się do niego przyzwyczaja i po prostu przestaje go rejestrować).

Nawet przy dłuższym stosowaniu nie zauważyłam aby źle wpływał na okolice intymne, np. przesuszając je co zdarzyło mi się w przypadku płynu Facelle. Sprawdza się podczas menstruacji, na wyjazdach, po stosunku intymnym – dosłownie w każdej sytuacji. Jest ultrałagodny i daje wspaniałe uczucie świeżości.

Jest to kosmetyk w 100% naturalny i przyjazny dla skóry, posiada certyfikat BDIH, nie jest testowany na zwierzętach. Zawiera sporo ekstraktów ziołowych (olejek z drzewa herbacianego, z lawendy, z mięty, tymianku, ze ślazu dzikiego) znanych ze swych właściwości antybakteryjnych, odświeżających i łagodzących.

Pompka przez cały okres użytkowania działa bez zarzutu.

Rewelacyjny płyn do codziennej higieny intymnej, bardzo chętnie będę do niego wracać.

Opakowanie: plastikowa butelka z pompką 250ml

Cena: ok. 40,00zł

Skład: Aqua, Coco Glucoside, Lauryl Glucoside, Glyceril Oleate, Decyl Glucoside, Sodium Coco-Sulfate, Melaleuca alternifolia oil, Lavandula hybrida oil, Mentha arvensis oil, Thymus serpillum oil, Malva sylvestris extract, Propolis extract, Glycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Lactic Acid, Linalool, Eugenol.
Otulające masło do ciała Pat&Rub

Otulające masło do ciała Pat&Rub




Opis producenta:
Masło o ciepłym, otulającym zapachu naturalnej wanilii, karmelu i cytryny oraz konsystencji tortowego kremu. Bogactwo i wysokie stężenie maseł i olejów roślinnych sprawiają, że nawet bardzo sucha skóra staje się znakomicie nawilżona i uelastyczniona. Efekt zauważalny jest już po pierwszym użyciu. Do stosowania od stóp po dekolt.

Kompozycja:
· Masło shea* – nawilża i zmiękcza,
· Masło kakaowe* – natłuszcza i uelastycznia skórę, łagodzi podrażnienia,
· Masło oliwkowe* – wygładza i koi,
· Olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV,
· Squalane* (z oleju oliwkowego) – nawilża,
· Ekstrakt z cytryny* – działa ujędrniająco i przeciwzapalnie,
· Naturalna witamina E* – antyoksydant,
· Gliceryna roślinna* – nawilża
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym

Sposób użycia: Może być stosowane zaraz po prysznicu lub kąpieli, nawet na lekko wilgotną skórę. Używaj hojnie dla nawilżenia i odżywienia skóry. Wmasuj w skórę dokładnie, a efekt nawilżenia utrzyma się długie godziny.

Moja opinia:
Obecnie ten wariant zapachowy masła jest już w stałej ofercie Pat&Rub. Ja natomiast kupowałam je na samym początku jego pojawienia się w sklepie, kiedy było jeszcze serią limitowaną, wydaną z okazji 5-lecia istnienia marki kosmetycznej Pat&Rub.

Masło ma bardzo puszystą konsystencję i rzeczywiście może wywoływać skojarzenia z kremem tortowym. Gładko sunie po skórze i w miarę szybko się wchłania (przy nakładaniu niezbyt grubej warstwy) pozostawiając na skórze bardzo delikatny film ochronny, który jednak po kilku minutach także się wchłania.

W przypadku bardzo suchej skóry dobrze jest nałożyć większą ilość masła i dokładnie wmasować je w skórę – jego konsystencja wprost idealnie nadaje się do wykonania odprężającego wieczornego masażu ciała :-)

Dzięki zawartości dobroczynnych olejów i maseł (shea, kakaowe, oliwkowe) świetnie nawilża i wygładza skórę. Przynosi natychmiastową ulgę suchej skórze przywracając jej miękkość i odpowiedni poziom nawilżenia i natłuszczenia. Skóra przestaje być sucha, napięta, swędząca. Efekt utrzymuje się kilka godzin.

Masło można stosować od stóp do głów - świetnie sprawdza się także jako krem do dłoni i stóp.

Zapach kosmetyku jest ciepły i słodki, z delikatną cytrynową nutą. Przyjemnie działa na zmysły, szczególnie podczas wieczornego masażu choć dla mnie jest zdecydowanie za słodki. Kiedyś byłam wielką fanką takich słodkich ‘spożywczych’ zapachów w kosmetykach ale gust mi się zmienił i obecnie mam inne upodobania zapachowe. Wiem jednak, że seria otulająca cieszy się bardzo dużym powodzeniem – w końcu nie bez powodu trafiła do stałej oferty Pat&Rub.

Dodatkowy plus za opakowanie, dzięki któremu można zużyć balsam do ostatniej kropelki.

Opakowanie: plastikowy pojemnik 250ml

Cena: 75,00zł (sklep internetowy Pat&Rub), perfumerie Sephora

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) , Caprylic/Capric Triglyceride, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Olive (Olea Europaea) Oil, Hydrogenated Olive Oil, Myristyl Myristate, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Squalane, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Phytate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Citral, D-Limonene, Linalool

Rewitalizujący scrub do ciała Pat&Rub

Rewitalizujący scrub do ciała Pat&Rub


Opis producenta:
Seria Rewitalizująca jest pogotowiem ratunkowym dla przesuszonej i wymagającej nawilżenia skóry. Kosmetyki z tej linii zawierają ekstrakt z żurawiny, która ma działanie antyoksydacyjne. Pachną przyjemnie i orzeźwiająco cytryną.
Rewitalizujący Cukrowy Scrub do Ciała delikatnie złuszcza, ekspresowo nawilża i poprawia wygląd skóry. Nazywamy ten Scrub – Twoja Nowa Skóra. Skóra staje się gładka i ujędrniona. Pięknie wygląda i pachnie. Cytrynowy ekoaromat Rewitalizujacego Scrubu do Ciała przyjemnie odświeża zmysły i dodaje energii.
Żurawina zwalcza objawy starzenia się skóry, regeneruje i wzmacnia. Olejek cytrynowy poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza. Po użyciu Scrubu skóra nie potrzebuje dodatkowo balsamu lub masła po kąpieli.

Kosmetyk NATURALNY z certyfikatem NaTrue.

Kompozycja:
· kryształki cukru trzcinowego* – złuszczają martwy naskórek i wygładzają skórę
· żurawina* – zwalcza wolne rodniki, regeneruje, wzmacnia
· olejek cytrynowy* – odświeża umysł, poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza
· oliwa i masło z oliwek* – wygładza i koi
· masło shea* – nawilża i zmiękcza
· olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
· masło z awokado * – natłuszcza i regeneruje, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, w tym promieniami słonecznymi
· masło kakaowe* – uelastycznia i koi podrażnienia
· wosk pszczeli* – uelastycznia i zmiękcza
· naturalna witamina E* - – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
· inne roślinne substancje natłuszczające i nawilżające*
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym

Sposób użycia:
Zwilżoną skórę ciała masuj koliście drobinkami peelingu aż poczujesz, że kryształy cukru się rozpuszczają. Dla mocniejszego efektu złuszczania można peelingować suchą skórę ciała. Zabieg warto zakończyć 15 minutową kąpielą, aby skóra mogła wchłonąć więcej cennych składników odżywczych z olejków i maseł, które zawiera scrub. Do stosowania 2-3 razy w tygodniu.

Moja opinia:
To mój drugi peeling marki Pat&Rub. Pod względem skuteczności usuwania martwego naskórka czy właściwości pielęgnacyjnych nie różni się on zbytnio od używanego przeze mnie wcześniej scrubu rozgrzewającego. Ma inny zapach i nie pobudza krążenia i zmysłów tak bardzo jak jego brązowy brat ale poza tym jest tak samo skuteczny.

Wszystkie peelingi Pat&Rub zamknięto w okrągłych plastikowych pudełkach o pojemności 500ml i miłym dla oka designie. Produkt w opakowaniu jest zbity i gęsty, warto więc do jego wybierania z pojemnika mieć przygotowaną szpatułkę.

Scrub oparty jest na kryształkach cukru trzcinowego, które w wyniku tarcia złuszczają martwy naskórek i wygładzają skórę. Wymieszano je z pełnymi odżywczych składników masłami (shea, kakaowym, z oliwek, z awokado) oraz olejami (babassu, winogronowy, z oliwek), do których dodano działający odświeżająco i rewitalizująco olejek cytrynowy. W skład produktu wchodzi także wyciąg z żurawiny, który zwalcza wolne rodniki i działa na skórę wzmacniająco i regenerująco.

Kryształki cukru są drobne ale skutecznie ścierają martwy naskórek. Masaż ciała jest bardzo przyjemny a delikatny cytrynowy aromat poprawia nastrój i działa orzeźwiająco.

Skóra po masażu jest przyjemnie gładka, miękka i nawilżona a to za sprawą mieszaniny dobroczynnych maseł i olejów, które tworzą na skórze cienką, nawilżająco-natłuszczającą powłoczkę. Balsam do ciała po takim peelingu jest tak właściwie zbędny, choć po dwóch-trzech godzinach uczucie nawilżonej skóry słabnie. Osobom o bardzo suchej skórze polecam sięgnąć po lekki balsam.

Scrub zawiera 100% składników naturalnych, które kompleksowo dbają o skórę podczas złuszczania. Nawilżają, uelastyczniają, zmiękczają i poprawiają wygląd skóry. W jednym z filmików na stronie Pat&Rub Kinga Rusin poleca wykonywać peeling podczas kąpieli w wannie, by potem móc jeszcze przez kilka minut poleżeć w wodzie, aby skóra mogła wchłonąć więcej dobroczynnych substancji.

Peeling jest niezwykle wydajny. Opakowanie 500ml starcza mi zazwyczaj na kilka miesięcy stosowania.

Jest to bardzo przyjemny w użytkowaniu skrub, choć moim faworytem pozostaje jednak wersja rozgrzewająca. Bardzo polecam peelingi marki Pat&Rub, dla mnie to doskonałe połączenie skuteczności z przyjemnością stosowania :-)

Opakowanie: plastikowy pojemnik 500ml

Cena: 79,00zł (sklep online Pat&Rub), perfumerie Sephora

Skład: Sucrose, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Olus (Vegetable) Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Decyl Cocoate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cera Alba, Glyceryl Stearate, Olive (Olea Europaea) Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Parfum, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit , Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Citrus Medica Limonum Peel Oil, Citral, Geraniol, Citronellol, Linalool, Limonene
Provida Organics Bio Melkfett Vaseline Jelly - świetny uniwersalny kremik

Provida Organics Bio Melkfett Vaseline Jelly - świetny uniwersalny kremik


Opis producenta:
Chroni skórę i dostarcza wilgoci poprzez ochronną, bezwodną konsystencję. Polecany do codziennej pielęgnacji twarzy i ciała. Doskonale nadaje się do pielęgnacji zniszczonych, spękanych dłoni, szorstkich partii skóry na kolanach, łokciach i stopach oraz dla skóry wymagającej szczególnej pielęgnacji ze względu np. na zimno, wiatr czy też powietrze ogrzewane przez grzejniki. Krem nadaje się również do pielęgnacji niemowląt. Przywraca suchej skórze miękkość i delikatność. Zawiera witaminę E, która wpływa na elastyczność skóry i umożliwia jej naturalną regenerację.
Krem nie zawiera lanoliny - odpowiedni dla wegan. 

Moja opinia:
Kupiłam ten krem z myślą o ochronie delikatnej skóry twarzy zimą. Od razu napiszę, że w tej funkcji nie do końca się sprawdził. Krem jest bardzo tłusty, jego konsystencja przypomina nieco maść czy wazelinę. Nie wchłania się całkowicie i pozostawia na skórze tłustą i świecącą warstwę. Początkowo usuwałam ją przykładając do skóry jedną warstwę chusteczki higienicznej i wykonywałam makijaż (krem pomimo swojej tłustości nie gryzie się z kosmetykami kolorowymi, po usunięciu świecącego filmu można bez problemu rozprowadzić podkład).

Tubka zabezpieczona jest fabrycznie przed niepożądanym otwarciem.

Jednak z czasem zauważyłam, że skóra na twarzy bardzo szybko zaczęła mi się przetłuszczać, zmiany temperatury otoczenia (na zewnątrz mróz, w pomieszczeniu kaloryferowe ciepełko) powodowały nadmierne błyszczenie i konieczność ciągłego poprawiania makijażu. Zaprzestałam więc stosowania tego kremu na dzień ale z miłą chęcią wracałam do niego wieczorem. Dlaczego? Bo przed pójściem spać jego tłustość zupełnie mi nie przeszkadza a krem ma naprawdę świetne właściwości nawilżające i zmiękczające. Szczególnie lubiłam go nakładać po peelingu, kiedy skóra domaga się otulenia delikatną ochronną kołderką. Stosowałam go jako krem na noc nawet w porze letniej.


Masło shea, czyste oleje roślinne i wosk pszczeli tworzą na skórze ochronny film, nie ograniczając przy tym jej zdolności do oddychania. Krem nie zatyka porów, nie przyczynia się do powstawania na skórze wyprysków.


Bardzo często stosowałam ten krem na różne suche partie skóry całego ciała – głównie na łokcie i pięty. Świetnie zmiękcza i regeneruje suchą i szorstką skórę, przywraca jej miękkość i gładkość. Rewelacyjnie działa na suchą skórę stóp (zwłaszcza pięty) oraz dłoni – zimą obowiązkowo smarowałam nim dłonie przed wyjściem na zewnątrz. Mroźne powietrze nie było mi wtedy straszne a dłonie dłużej utrzymywały ciepło.

Krem pięknie pachnie – ja miałam skojarzenia z melisą cytrynową. Dla osób uczulonych na olejki eteryczne stworzono wersję bezzapachową. 


Zgodnie z filozofią marki Provida krem składa się w 100% ze składników pochodzenia naturalnego. Nie zawiera oleju mineralnego ani lanoliny, może być stosowany przez wegan. Myślę, że doskonale sprawdziłby się także w pielęgnacji niemowląt.

Jest bardzo wydajny, znakomicie służył mi prawie rok czasu.


Opakowanie: metalowa tubka 50ml

Cena: ok. 26,00zł

Skład: Olus oil, Cera alba, Lavandula angustifolia oil, Olea europea fruit oil, Litsea cubeba fruit oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cymbopogon nardus oil, Melaleucaalternifolia leaf oil, Thymus vulgaris oil, Cocos nucifera oil, Eugenia caryophyllus bud oil, Tocopherol, Linalool, Citral, Limonene, Geraniol, Citronellol, Eugenol
Organiczny scrub solny z oliwą z oliwek Absolute Organic

Organiczny scrub solny z oliwą z oliwek Absolute Organic


Od producenta:
Niezwykły organiczny peeling oczyszczający, bogaty minerały zawarte w soli z Morza Martwego. Scrub jest przeznaczony dla osób o skórze normalnej i tłustej. Świetnie pobudza mikrokrążenie, pomaga dotlenić i oczyścić naskórek z toksyn. Podczas zabiegu złuszczania kryształki rozpuszczają się i cenne substancje wnikają w skórę, pobudzając jej odnowę i poprawiając koloryt. Kryształki soli usuwają martwe komórki, a oliwa z oliwek idealnie nawilża skórę, dzięki czemu skóra staje się gładka i aksamitna.

- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów
- bez glikolu
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne pH
- hypoalergiczny

Sposób użycia: Peeling solny należy nałożyć na mokrą, wcześniej umytą skórę. Wcierać kolistymi ruchami, a następnie spłukać wodą. Nie należy zmywać mydłem pozostałej na ciele delikatnej powłoki olejowej, która optymalizuje efekt nawilżenia i miękkości wypeelingowanej skóry.
Peeling stosowany systematycznie 1-2 razy w tygodniu to podstawowy zabieg pozwalający utrzymać skórę w dobrej kondycji. Dzięki temu pozbywamy się starego naskórka, a nasza skóra pozostaje gładka i świeża.

97.45% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego
17.45% wszystkich składników pochodzi z upraw ekologicznych


Moja opinia:
Cóż mogę powiedzieć? Rewelacyjny peeling! Pobił na głowę mojego dotychczasowego ulubieńca czyli rozgrzewający skrub Pat&Rub.

Peeling zamknięto – powiedziałabym: standardowo - w okrągłym plastikowym pudełku o prostym designie. Składa się tylko i wyłącznie z naturalnych składników a bazą ścierającą są tutaj zatopione w oliwie z oliwek kryształki soli morskiej. Nakładam go na zwilżoną skórę za pomocą plastikowej szpatułki i wykonuję kilkuminutowy masaż całego ciała. Kryształki soli mają genialne właściwości ścierne, są bardzo ostre, świetnie pobudzają krążenie i oczyszczają skórę z toksyn a dobroczynne minerały zawarte w soli morskiej, witamina E oraz składniki zawarte w olejach wnikają w skórę nawilżając ją i pielęgnując. Delikatniejsze partie ciała (np.dekolt) radzę masować mniej intensywnie – ten peeling jest naprawdę ostry i może podrażnić cienką skórę.

Zapach kosmetyku nie powala – jest naturalny, ‘olejowy’. Nie odrzuca ale nie stanowi też miłego dodatku aromaterapeutycznego.

Skóra po masażu jest lekko zaczerwieniona, rozgrzana, obłędnie gładka, miękka i nawilżona. Wszystko to dzięki dobroczynnym olejom tworzącym na skórze nawilżająco-natłuszczającą powłoczkę. Balsamowanie ciała po takim peelingu jest czynnością zbędną, choć w przypadku suchej skóry po dwóch-trzech godzinach uczucie nawilżenia spada. Osoby posiadające wyjątkowo suchą skórę raczej będą musiały sięgnąć po tym czasie po lekki balsam.

Na chwilę obecną jest to mój ulubiony naturalny scrub do ciała. Rewelacyjnie złuszcza martwy naskórek, wygładza skórę i pobudza krew do szybszego krążenia. 


Opakowanie: plastikowy pojemnik 420g

Cena: ok. 40,00zł

Skład: Maris Sal (Sea Salt), Olea Europea (Olive) Fruit Oil*, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Tocopheryl Acetate.

Dezodorant Migdał z Kalifornii Yves Rocher - nie idealny a jednak ulubiony

Dezodorant Migdał z Kalifornii Yves Rocher - nie idealny a jednak ulubiony


Od producenta:
Dezodorant bez alkoholu, o delikatnym, subtelnym zapachu Migdałów z Kalifornii, zapewnia pełną ochronę przez 24h. Praktyczne opakowanie jest bardzo poręczne w użyciu. Łatwy w użyciu, reguluje proces pocenia się zachowując równowagę skóry - duża kulka pozwala szybko i łatwo nałożyć odpowiednią ilość produktu. Formuła wzbogacona o Aloe Vera chroni Twoja skórę.

Zalety produktu
● Nie pozostawia śladów na skórze.
● Pozostawia delikatny i subtelny zapach.
● Formuła bez alkoholu.
● Ochrona przez 24h.
● Praktyczne opakowanie i końcówka roll-on.
● Reguluje procesy pocenia się.

Informacje dodatkowe
● Testowany pod kontrolą dermatologiczna.
● Nie zawiera soli aluminium.
● Nie zawiera parabenów.
● Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
● Opakowanie nadaje się do recyklingu.

Moja opinia:
Miałam kiedyś przecudnie pachnący dezodorant w kulce z firmy Oriflame – nie chronił może zbyt dobrze przed poceniem ale zapach bezgranicznie zawładnął moim sercem – był bardzo delikatny, lekko słodki, ciepły. Strasznie było mi przykro kiedy wycofano go z oferty, bo nie przypuszczałam, że znajdę kiedyś jego odpowiednik. A taki pojawił się u Yves Rocher.

Zapach Migdałów z Kalifornii uwiódł mnie już w żelu pod prysznic, więc kiedy tylko zobaczyłam w ofercie dezodorant w kulce z tej samej serii, po prostu musiałam go mieć.


Zacznę od zapachu – bardzo przypomina mi ten oriflamowski – też jest ciepły, lekko słodkawy z łagodną świeżą nutą, bardzo delikatny. Nie gryzie się z perfumami, tak właściwie to na ubraniach nie jest wyczuwalny. Bardzo podoba mi się ta jego delikatność.

Jego działanie dezodoryzujące także charakteryzuje delikatność. Nie jest to preparat dobrze chroniący przed poceniem – niestety w upalne dni lub podczas wzmożonego wysiłku nie unikniemy mokrych plam pod pachami. Trzeba jednak przyznać, że dezodorant niweluje przykry zapach (choć ja nie pocę się dużo i na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, w których faktycznie czułam, że nie pachnę fiokami).

Preparat ma bardzo rzadką, wręcz wodnistą konsystencję, ale nie wchłania się błyskawicznie. Trzeba dać mu chwilę na wyschnięcie. Odradzam zakładania ubrania zanim dezodorant się wchłonie, bo zostawi ślady na materiale.

Dlaczego więc stał się jednym z moich ulubionych dezodorantów? Na pewno dzięki zniewalającemu, otulającemu zapachowi. Na działanie też w sumie nie mogę zbytnio narzekać, bo w chłodniejszych miesiącach jest ono dla mnie optymalne. Na fitness używam silniejszych specyfików. Niewątpliwą zaletą tego dezodorantu jest też przyjazny skład – kosmetyk nie zawiera szkodliwych soli aluminium ani parabenów a od kilku miesięcy zwracam baczną uwagę na to, co aplikuję na skórę.

Jest wydajny, służy mi codziennie od dobrych kilku miesięcy i myślę, że szybko się nie skończy.

Dezodorant Yves Rocher mogę polecić osobom unikającym szkodliwej chemii w kosmetykach oraz nie posiadających problemów z (nadmierną) potliwością. W silne upały lub na fitness trzeba będzie jednak użyć czegoś innego.

Opakowanie: plastikowe z kulką, 50 ml

Cena: ok. 11,00zł

Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Lear Juice, Triethyl Citrate, Polyglyceryl-3 Caprylate, Parfum, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Citric Acid, Prunus Amygdalus Dulcis Fruit Extract, Propylene Glycol, Salicylic Acid
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2018 Kobiece Fanaberie , Blogger