Wystawa storczyków

Wystawa storczyków

W miniony weekend w łódzkim ogrodzie botanicznym miała miejsce wystawa storczyków. Na niewielkiej powierzchni zgromadzono kilkanaście odmian tych pięknych kwiatów pochodzących z różnych zakątków świata.
Wystawa cieszyła się dużym powodzeniem i ściągnęła mnóstwo miłośników nie tyle storczyków co fotografii - pełne zachwytu westchnienia przeplatały się z dźwiękiem migawek aparatów fotograficznych.
Poniżej kilka zdjęć z wystawy:




















Więcej zdjęć na drugim blogu.
Krem do rąk Dr Hauschka - jeden z ulubionych!

Krem do rąk Dr Hauschka - jeden z ulubionych!


Od producenta:
Krem do rąk wygładza, nawilża i chroni dłonie przed zimnem oraz przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Ten szybko wchłaniający się krem pielęgnuje i wspiera procesy odnowy naskórka i nie pozostawia uczucia lepkości. Regularne stosowanie kremu przywraca skórze dłoni miękkość i elastyczność. Dzięki starannie dobranym wyciągom z roślin leczniczych: prawoślazu i żyworódki oraz olejkowi migdałowemu i jojoba, a także zawartości wosku pszczelego zapewnia troskliwą pielęgnację skórze rąk.
Sposób użycia: w celu wygładzenia, nawilżenia i pielęgnacji suchej i zmęczonej skóry dłoni używać wielokrotnie w ciągu dnia. Polecany również do stosowania na łokciach i kolanach – zmiękcza zrogowaciały naskórek.

Moja opinia:
Marka Dr Hauschka podbiła moje serce nie tylko świetnymi kosmetykami do makijażu (kocham ich pudry oraz tusz do rzęs!) ale i rewelacyjnymi produktami do pielęgnacji, z którymi powoli się zapoznaję.
Napiszę dzisiaj kilka słów na temat kosmetyku, który towarzyszy mi na co dzień i pozwala dbać o jedną z części ciała, którą bardzo w sobie lubię czyli o dłonie. Pisałam już przy okazji innych recenzji kremów do rąk, że jest to część ciała, o którą dbam ze szczególną uwagą, zwłaszcza że bardzo często myję dłonie.  

Krem do rąk Dr Hauschka zamknięto w metalowej tubce o pojemności 50ml (ja akurat posiadam wersję limitowaną 30ml) zamykaną tradycyjną zakrętką. Otwór tubki jest zabezpieczony fabrycznie i przed pierwszym użyciem kremu należy wgnieść metalowe zabezpieczenie za pomocą bolca w nakrętce. Lubię tego rodzaju rozwiązania, gdyż dają mi gwarancję zachowania świeżości kosmetyku.



Krem ma delikatny słomkowy kolor, bardzo lekką konsystencję i wchłania się niemal natychmiast po wsmarowaniu bez pozostawiania jakiejkolwiek warstwy na skórze. To że jest lekki wcale nie oznacza, że posiada słabe właściwości nawilżające - wręcz przeciwnie. Nawet niewielka ilość kremu fenomenalnie nawilża, zmiękcza, wygładza i delikatnie odżywia skórę a efekt ten trwa nawet kilka godzin (wiele zależy od stanu skóry dłoni danej osoby). Krem nadaje się także do stosowania na suche łokcie czy kolana.

Kosmetyki Dr Hauschka posiadają genialne receptury oparte w 100% na składnikach pochodzenia naturalnego, które mają za zadanie wspierać skórę w jej naturalnych fizjologicznych procesach. W kremie do rąk mamy więc całe mnóstwo wyciągów z roślin leczniczych, które współdziałając dbają o naszą skórę w sposób holistyczny.
Kompozycja kremu opiera się przede wszystkim na wyciągu z prawoślazu, który ma działanie zmiękczające, powlekające (ogranicza stopień utraty wody przez naskórek oraz chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi) i łagodzące wszelkie podrażnienia. Często stosuje się go przy zmianach zapalnych a nawet w przypadku oparzeń, gdyż wykazuje działanie regenerujące. Sprawia, że skóra staje się miękka i przyjemna w dotyku.
Dalej w składzie znajdziemy wyciąg z przelotu pospolitego, który podobnie jak prawoślaz jest wykorzystywany w leczeniu ran czy atopowego zapalenia skóry dzięki właściwościom podnoszącym wilgotność skóry i pobudzającym regenerację tkanki łącznej i nabłonkowej.
Olej ze słodkich migdałów, zawierający całe bogactwo soli mineralnych, protein, magnezu oraz witamin z grupy A, E, D i B niweluje uczucie szorstkości i napięcia, cudownie nawilża i zmiękcza skórę a także spowalnia procesy związane z jej starzeniem.
Wosk pszczeli dodatkowo nawilża, natłuszcza, regeneruje i chroni.
Mogłabym dalej wyliczać właściwości ingrediencji składających się na recepturę kremu, wspomnę więc jeszcze tylko kilka innych olejów i wyciągów roślinnych jak np. ekstrakt z kwiatu śliwy tarniny, olej arachidowy, olej jojoba, olej z kiełków pszenicy, wyciąg z żyworódki czy marchwi.


Zapach kremu jest delikatny, ziołowy, typowy dla kosmetyków tej firmy. Osobiście bardzo go lubię.

Pomimo niewielkiej pojemności (posiadam wersję limitowaną 30ml) krem jest całkiem wydajny, w głównej mierze dzięki niewielkiej ilości kosmetyku jaka wystarczy na posmarowanie dłoni. 

Polecam Wam zapoznanie się z całą ofertą produktów Dr Hauschka a przede wszystkim z filozofią marki. Ja jestem ich wierną fanką.

Opakowanie: metalowa tubka 50ml

Cena: 49 zł

Skład: Aqua, Alcohol, Glycerin, Althaea Officinalis Root Extract, Anthyllis Vulneraria Extract,  Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetearyl Alcohol, Cera Alba, Prunus Spinosa Flower Extract, Arachis Hypogaea Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Bentonite, Kalanchoe Daigremontiana Extract, Daucus Carota Sativa Root Extract, Parfum, Limonene*, Linalool*, Citronellol*, Geraniol*, Citral*, Farnesol*, Benzyl Benzoate*, Eugenol*, Benzyl Salicylate*, Lactose, Lysolecithin, Xanthan Gum.
*składniki naturalnego olejku eterycznego
Manicure: Golden Rose Ice Chic #77

Manicure: Golden Rose Ice Chic #77


W dzisiejszym poście przedstawię lakier w kolorze, który rzadko gości na moich paznokciach. Błękit jest wprawdzie moją ulubioną barwą, jednak nijak nie sprawdza się w makijażu przy moim typie urody. Od czasu do czasu pozwalam sobie na ten kolor na dłoniach.


Bohaterem dzisiejszego wpisu jest lakier Golden Rose z serii Ice Chic o numerku 77. Jest to lakier o kremowym wykończeniu z pięknym połyskiem. Wiele osób opisuje ten odcień błękitu jako ciemny kobalt, co jest dosyć trafnym określeniem. Mnie przywołuje on na myśl błękit pruski - malowałam kiedyś pastelami i miałam kredkę w takim właśnie odcieniu.


Aplikacja jest względnie prosta, choć osobiście preferuję szersze i bardziej płaskie pędzelki. Kryjący efekt można uzyskać już przy jednej warstwie lakieru. Trwałość również jest zadowalająca - u mnie ok. 3 dni bez odprysków i ścierania (przy codziennym myciu głowy, częstym myciu rąk i sprzątaniu bez rękawiczek ochronnych).
Problematyczne jest za to zmywanie i to właśnie ten moment, kiedy przypominam sobie, dlaczego tak rzadko noszę takie odcienie na paznokciach. Trzeba zużyć sporą ilość wacików nasączonych zmywaczem a i tak gdzieniegdzie zostają niebieskie ślady na skórkach czy płytce (nawet pomimo użycia lakieru podkładowego!).

Cena: ok.7,00zł

Pojemność: 10,5ml 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kobiece Fanaberie , Blogger