Mydło marchwiowe z Miniesterstwa Dobrego Mydła


Jestem wielką miłośniczką naturalnych, ręcznie robionych mydeł, więc dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie mydełka marchewkowego jednej z moich ulubionych mydlarni.

Szalenie podoba mi się filozofia życiowo-pracowa założycielek MINISTERSTWA DOBREGO MYDŁA czyli dwóch sióstr Ani i Uli. Całą sobą popieram takie małe rodzinne manufaktury, gdzie dobra zabawa, tworzenie czegoś z miłością i pasją oraz przede wszystkim z myślą o radości odbiorcy jest sprawą nadrzędną wobec wyników sprzedaży i marketingowych sztuczek. Wszystkie mydła są wyrabiane ręcznie – począwszy od łączenia składników, poprzez wylewanie mydlanych mas do forem i na krojeniu mydeł kończąc. Nie znajdziecie tu dwóch identycznych produktów. Poszczególne egzemplarze mogą różnić się od siebie kolorem czy kształtem, w zależności od partii.

Mydełko marchewkowe, w wesołym energetycznym jasnopomarańczowym kolorze z wytłoczoną papużką na jednym z boków jest jednym z mniejszych mydeł Ministerstwa, bo ma zaledwie 50g. Z tego powodu postanowiłam używać je głównie do mycia twarzy. W porównaniu do zwykłych, drogeryjnych kostek, naturalne mydła cechuje większy stopień rozmiękania a co za tym idzie szybsze zużycie, stąd starałam się jak najrzadziej używać go do mycia rąk czy całego ciała.


Mydło zawiera całe bogactwo składników dbających o naszą skórę, przede wszystkim są to oleje (kokosowy, palmowy, rycynowy, ze słodkich migdałów, oliwa z oliwek) oraz masła (shea, kakaowe) gwarantujące brak wysuszenia naskórka. Istotnym składnikiem jest także karoten zawarty w pulpie marchwiowej i czerwonym oleju palmowym, który jako przeciwutleniacz hamuje szkodliwe procesy oksydacyjne.

Chroni także skórę przed uszkodzeniami spowodowanymi negatywnym wpływem promieniowania słonecznego, zwiększa odporność skóry, przyspiesza procesy gojenia oraz posiada właściwości odmładzające, gdyż pobudza produkcję włókien kolagenowych. Wykazuje działanie stymulujące i normalizujące proces odnowy zrogowaciałego i uszkodzonego przez działanie słońca naskórka, przywracając poszarzałej i zwiotczałej skórze blask i młodzieńczy wygląd.

Podobno wspomaga także pielęgnację cery trądzikowej poprzez normalizowanie pracy gruczołów łojowych. W przypadku cer tłustych i trądzikowych niebagatelną rolę spełnia też antyoksydacyjne działanie karotenu. Stanowi on bowiem tarczę przeciwko wolnym rodnikom atakującym lipidowe składniki sebum, co może wywoływać reakcje zapalne (trądzik).



Gdybyście zapytali mnie o zapach tego mydełka, miałabym duży problem z określeniem, czym ono tak właściwie pachnie. Na pewno jest to woń bardzo przyjemna, trochę pomarańczowa, trochę bergamotowa ale jest tam jeszcze pewna nuta zapachowa, której nie potrafię zidentyfikować. W składzie można dostrzec obecność olejku eterycznego o tajemniczo brzmiącej nazwie ‘may chang’, więc może to on nadaje kompozycji zapachowej ten charakterystyczny ton?

Używałam mydełka przede wszystkim do mycia twarzy. Bardzo dobrze się pieni, świetnie radzi sobie ze zmyciem makijażu oraz wszelkich nieczystości ze skóry a przy tym jest delikatne i niedrażniące. Jestem posiadaczką bardzo wrażliwej, naczyniowej cery, która łatwo ulega podrażnieniom, przesuszeniu i zaczerwienieniu. Przyznaję, że zawsze podchodziłam do kwestii mycia twarzy mydłem (nawet takim w 100% naturalnym i ręcznie wyrabianym) w dużą dozą ostrożności. Pamiętam wielkie skupiska zaognionej skóry po kontakcie z chemicznymi mydłami i długi proces gojenia. Bałam się powtórki z rozrywki. Mydła dziewczyn z MDM przywróciły mi wiarę w istnienie łagodnej mydlanej higieny (jedynie mydełko węglowe okazało się dla mojej cery zbyt agresywne). Skóra po myciu nie jest ani zaczerwieniona ani przesuszona – wygląda zdrowo, jest miękka i miła w dotyku.

Komu poleciłabym mydło marchwiowe? Myślę, że idealnie sprawdzi się w przypadku osób z cerą zmęczoną, poszarzałą, z niewielkimi wykwitami skórnymi. Na pewno sprawdzi się także do mycia całego ciała.

Znacie asortyment Ministerstwa Dobrego Mydła? Lubicie ręcznie wytwarzane, naturalne mydła? A może mogłybyście mi polecić jakieś fajne mydełka czy małe rodzinne mydlarnie?

Cena: 13,00zł / 50g

Skład: Aqua, Sodium Cocoate, Sodium Olivate, Sodium Palmate*, Sodium Palmate (Red)*, Sodium Castorate, Sodium Sweet Almondate, Sodium Cocoa Butterate**, Sodium Shea
Butterate**, Daucus Carota Root, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil, Litsea Cubeba Fruit Oil, Citral, Linalool, Limonene

* Olej Palmowy z certyfikatem RSPO- olej pozyskiwany z szacunkiem dla ludzi i środowiska
** Nierafinowane

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Kobiece Fanaberie , Blogger